Poczytajmy!

Ciągle coś czytam, choć i tak mniej, niż bym chciał. Zobaczymy, jak wyjdzie z pisaniem o tym czytaniu...

Gigant na glinianych nogach

Open. Autobiografia tenisisty - Agassi Andre

 Nigdy nie byłem wielkim fanem tenisa, zawsze wolałem zespołowe dyscypliny sportu. Niemniej, od dłuższego już czasu łapczywie pochłaniam biografie i autobiografie wielkich sportowego świata. Kwestią czasu było, kiedy natknę się na Open

 

Andre Agassi. Legenda nawet dla mnie, tenisowego ignoranta. Jak dziś pamiętam jego ciągłe zmagania z Samprasem o miano najlepszego tenisisty świata. Z jaką pasją oni walczyli! 

 

Pasją? Nie. To właśnie jest jedno z cukierkowych złudzeń, które Andre Agassi z brutalną szczerością rozwiewa w swojej autobiografii. Już od pierwszych stron czytelnik zostaje wręcz zmieciony przez tchnącą z nich falę złożoną z mieszaniny rezygnacji, desperacji, zagubienia i marazmu oraz ciągłego, wszechobecnego bólu. Muszę przyznać, że nie takie wyobrażenia skłoniły mnie do marzeń o pracy w sporcie... I jej ostatecznego podjęcia.

 

Open to coś więcej, niż opowieść o świecie tenisa. Tenis przenika każdy jej milimetr - tak, jak przenikał każdą sekundę życia Agassiego - ale równocześnie jest tylko tłem dla historii młodego, zagubionego człowieka i jego zmagań z niewiarygodnym ciężarem, jakim są niezrealizowane marzenia ojca patrzącego na swoją latorośl z iście chorą ambicją. 

 

Kompozycja tekstu to majstersztyk. Agassi, niczym Alfred Hitchcock, zaczyna od solidnego walnięcia czytelnika drzwiami prosto w twarz, a później jest tylko mocniej. Po przeczytaniu kilku stron miałem wrażenie, że najcięższa bomba została już odpalona - oto wielki A.A. nienawidzi tenisa! Szok! A jednak: płynnie opowiadająca się historia odsłania wiele dalszych wątków, łączących się w nietuzinkowy obraz.

 

Co ważne dla mnie w biografiach sportowców, opisy kolejnych dziesiątek meczów (czy też pojedynczych uderzeń piłki) nie są monotonne. Autor opisuje je w naturalny, płynny sposób, który w pełni uzasadnia powracające wątki; ilustruje, jak wielki wpływ na życie Agassiego miał tenis, lecz również to, jak bardzo jego pozaboiskowe przeżycia wpływały na obraz  jego gry.

 

Polska wersja książki została wydana przez wydawnictwo Bukowy Las. Pomijając fakt, że nieodmiennie śmieszy mnie ta nazwa (zawsze dopowiadam sobie: ...został wycięty, by ją wydrukować), wykonano kawał solidnej roboty. Może bez fajerwerków, ale nie brakuje niczego, co być powinno. Okładka przyciąga uwagę, portretowe zdjęcie autora i jego głębokie, zmęczone spojrzenie nie pozwalają przejść obojętnie. Z czystym sumieniem polecam tę pozycję nie tylko fanom sportu.